Smak życia

Nasi absolwenci

sam_0411.jpg

Sylwetki absolwentów

Żyję w tym mieście

dsc08211 copym.jpg

Sylwetki

Nikt nie staje się szaleńcem z własnej woli  -   J. Lacan
Ale też nikt bez własnej woli i troski o siebie szaleńcem być nie przestanie
Blog


Razem co kto lubi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 27 grudnia 2014 16:29

Mimo wszystko w święta trzeba się spotykać. Może nawet nie zawsze mimo wszystko. Opowiadanie o tym jak były przygotowywane święta. Co kto robił.  Adaś, całkiem już duży, miał za zadanie odkurzyć. Była wystarczająca liczba kucharek, więc chodziło zapewne o to, żeby  miał poczucie włączenia. I opowiadał, że   dziadek jadł przy stole a on czekał aż dziadek zje, żeby potem odkurzyć. Ale babcia nie miała widać cierpliwości, żeby czekać  i co chwilę podchodziła  ze zmiotką  w okolice stołu i zamiatała to co spadało dziadkowi na podłogę. Starość ma na ogół mało kolorowych barw.  Adaś wołał: babciu , ja odkurzę. Babcia: ja pozamiatam, przecież nie można czekać, jak jest taki bałagan. Adaś  w końcu odkurzył, ale  praktycznie było to tylko wykonanie pustego zadania. Bo odkurzana podłoga była już wcześniej pozamiatana. Niewielki fragment naszej rzeczywistości.  Tak sobie to przedstawiam na własny użytek  jako uproszczony model teorii korzyści komparatywnych. W jeszcze  większym uproszczeniu to był model Pięknego Umysłu, nagrodzony Noblem: sukces osiągniemy wtedy, gdy będziemy działać razem i w tym wspólnym działaniu każdy będzie robił to, co lubi i potrafi najlepiej. Niby proste, a spróbujmy to wcielić w życie.  Może problem jest w tym, że nasze  działanie zasadza się na myśleniu, że każdy musi coś zrobić. I poszukujemy zajęć. W przekonaniu, że włączenie do wspólnego działania musi sprawiać radość. Przypomniał mi się w kontekście tego bycia wśród ludzi opis choroby Tischnera. Zawsze lubił się spotykać, opowiadać, gadać. Na jednym z takich spotkań zobaczył, że  ci , którzy są wkoło , przestają go słuchać. Bo on już nie mógł prawie mówić. A jak nie mógł mówić, to i ludzie nie chcieli słuchać, wytężać uwagi, namyślać się, co  chciał powiedzieć.  I ci, dla których on kiedyś był centrum zajęli się bardzo szybko sobą.  Ktoś inny opowiadał dowcipy, ktoś inny  zaczynał przyśpiewki. On siedział z nimi przy tym samym stole, ale wiedział, że już nie jest z nimi razem. Bo oni razem, chociaż mu bliscy, chcą robić to, co lubią. Takie rozumienie, że trzeba umieć nie przeszkadzać, odchodzić, bardzo mi pomaga. Chociaż nie rozumiem.

 
Święta PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 24 grudnia 2014 11:29

Może to co za oknem – deszcz, wiatr, ciemność – pokazuje, że  warto wrócić do tego co niewidoczne dla oczu. Ale jak pokazać to co niewidoczne światu?  Z jednej  strony przecież to jest dla nas ważne – co inni powiedzą. Ale można też sięgnąć głębiej -  nie stawia się światła pod korcem. Może to nic dziwnego, że chcemy świecić, by nas widziano. Z okna widzę budynek ZOL-u. Ludzie ciężko chorzy, umierający. Odwiedzają ich bliscy. Mówi się o planach, o tym, co będzie jak wyjdziesz stąd, do domu. Nie mówi się o umieraniu. W Czarodziejskiej Górze siostra opiekująca się umierającymi podsuwała im pod nos flakonik perfum mówiąc: niech pan sobie jeszcze użyje. Przed rokiem, gdy umierała tam mama, do sąsiadki rodzina przyniosła cały zestaw jedzeniowy. Kapusta z grochem, barszcz, śledź. Śledzia jeszcze musisz zjeść – przecież to wigilia. Może tak powinno być – umilanie życia, zabierz ze sobą dobre chwile. A może to tylko przykład, że  myślimy o innych własnymi oczami, naszą perspektywą. Dobre dla ciebie jest to, co ja wymyślę.  Kiedy leżałem w szpitalu na wypis czekał starszy pan. Wszystko się przedłużało, bo nie wiedział kto go zabierze. Nie miał swojego domu.  Domy osób z rodziny były w różnych miejscach. Nie wiedział, gdzie będzie jego dalsze życie, po szpitalu. Bez jego udziału, poza jego życiem trwały zapewne uzgodnienia co do jego życia. I w końcu ktoś go zabrał, w zupełnie inne miejsce niż przypuszczał. Może święta to dobry czas na życzenia, by znaleźć dobry, nie narzucający się sposób życia  w relacjach z innymi, by nie decydować o ich życiu   poza ich życiem. Może to dobry czas na życzenia, by doczekać się wiary, że pójdziemy tam, gdzie sobie wyobrażamy.

 
Ciekawostki ze świata empiku i poczty PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 23 grudnia 2014 20:43

Zamówiłem dla siebie książki. Miało być wygodnie. Książek nie ma, ale przeboleję. Przy okazji zdobyłem wiedzę jak to działa. Napisałem prośbę  o zwrot  pieniędzy za niedostarczoną przesyłkę.  I dosyć szybko, w ciągu  kilkunastu godzin dostałem mailem odpowiedź: Szanowny Panie Wiesławie. Dziękuję za kontakt z Centrum Wsparcia Klientów. Szanowny Panie po sprawdzeniu Pana przesyłki nr … na stronie http://www.poczta-polska.pl/ widnieje informacja, iż doręczenie przesyłki nastąpiło 2014-12-22 13:59. Być może ktoś z Pana bliskich ją odebrał. Jeżeli nie, proszę o przesłanie takiej informacji, abyśmy mogli ponownie weryfikować całą sytuację. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Miło, prawda? Jednak okazuje się, że możliwość śledzenia losów przesyłki pozwala na zweryfikowanie profesjonalizmu tej sympatycznej obsługi. Otóż  przesyłka wysłana 17 grudnia z Warszawy, 18  grudnia była w Komornikach, w tym samym dniu trafiła do Gorzowa, a 19 grudnia została wysłana do Komorników  i była tam 20 grudnia. 21 grudnia  trafiła do Warszawy a 22 została wysłana do Sochaczewa. I jest informacja, że  w tym samym dniu została doręczona w Sochaczewie. To około 400 km od Gorzowa. Prawdziwa informacja z Centrum Wsparcia bazuje więc na nieprawdziwej informacji o doręczeniu. W systemie zapewne wszystko  działa, za co dziękuję.

 
Wartości PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 23 grudnia 2014 20:43

Na drogach koszmar. Ludzie od kilku dni jakby ogarnięci szałem. Korki, ciężko przejść przez jezdnię. Dzisiaj ktoś zginął. Święta dla jego bliskich zmieniły swoją wartość. Agnieszka nie przyszła  na warsztatową  wigilię. Powiedziała, że to z szacunku dla naszych wartości, bo ona ma inne. Szacunek. Przeczytałem, że  Wisła będzie miała  nowego sponsora i to pomoże jej  przerwać  łańcuch trudności finansowych. Wartość rocznego kontraktu to milion euro. W Internecie można przeczytać, że  Lewandowski w Bayernie zarabia 11 milionów w ciągu roku. Inny świat.

 
Różnorodność PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 22 grudnia 2014 15:48

Miało być tak – kiedy spotkają się różne kultury, to będzie lepiej. Bo przecież można korzystać  z siebie. Brać to, co dobre, uczyć się na błędach. Problem w tym, że spotkanie kultur zakłada właśnie spotkanie. Tego widać nie założyli konstruktorzy politycznej rzeczywistości. Trudno się dziwić, że  w Europie  mnożą  się manifestacje. Bo ludzie, żyjąc  w odróżnieniu od polityków w realnym świecie, zobaczyli, że  zapraszani goście nie chcą się spotkać. Chcą, by w nowym domu przyjęto ich porządki. A to nie jest różnorodność, lecz narzucanie swojego świata. To rodzi bunt, który będzie spotykał się z nienawiścią. Nam jest pewnie łatwiej, gdy zapraszamy do swojego świata niepełnosprawnych - nie narzucają nam swoich porządków. Ale bez płaszczyzny spotkania możemy ich co najwyżej podporządkować.

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 1 z 71

Liczba gości

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 

Skuś się na Gorzów

Badania w działaniu




Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free joomla templates VPS hosting Valid XHTML and CSS.