Smak życia

Nasi absolwenci

sam_0411.jpg

Sylwetki absolwentów

Żyję w tym mieście

dsc08211 copym.jpg

Sylwetki

Nikt nie staje się szaleńcem z własnej woli  -   J. Lacan
Ale też nikt bez własnej woli i troski o siebie szaleńcem być nie przestanie
Aktualności


Kaplica przedświąteczna PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 17 kwietnia 2019 10:53

Od kilku tygodni porządkujemy teren przy kaplicy. I systematyczna praca przynosi efekty. Ważne jest także to, że pracujący naprawdę się angażują, uczą nowych umiejętności i są zadowoleni. Jak przystało na pracę przy kaplicy, kiedy trzeba, działanie jest podejmowane na kolanach.

Poprawiony: środa, 17 kwietnia 2019 18:18
 
Schemat PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 16 kwietnia 2019 09:08

Zarówno na cmentarzu żydowskim, jak i wokół kaplicy szpitalnej śmieci i butelki. Można sądzić, że obywatele robią bałagan wychodząc z założenia, że to nie nasze, obce, wrogie. Kiedy nasi uczestnicy zaczęli grabić i sprzątać wokół szpitala, pojawiły się pytania: a po co, a za ile, a czy się przenosicie do tego pawilonu, skoro przy nim robicie porządki? Otóż niespecjalnie chodzi o to, by wkoło było pięknie, chociaż zapewne jest wtedy przyjemniej. Zależy nam na tym, by ludzie, którym mamy stwarzać warunki do normalnego życia, uczyli się tego życia. By mogli zadbać przede wszystkim o siebie. Jak się tego trochę nauczą, to jest nadzieja, że będą dbać o innych i otoczenie. Widać, że ci, którzy się dziwią i ci, którzy brudzą, nie mieli takiej szansy, by zatroszczyć się właśnie o siebie, by stać się kimś, by wyjść z tłumu naśladującego i wrogo nastawionego do wszystkiego co inne i oryginalne.

 
Niepełnosprawni i celebryci PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 09 kwietnia 2019 11:04

Co najmniej niefortunna, jeżeli wprost nie żenująca  sytuacja z wylewanymi łzami nad losem tancerki w telewizyjnym show, pokazuje jak bardzo wątpliwe jest zaangażowanie w poprawienie losu na pokaz. Jak to możliwe, by gwiazda wykreowana na potrzeby spektaklu żyła tak ubogo?  Gdzie państwo, władze, organizacje – grzmieli łączący się w bólu. Szybko okazało się, że bieda gwiazdy może rzeczywiście boli na tle innych, ale jednak nie jest druzgocąca. Informacje od instytucji pracujących z niepełnosprawnymi i wreszcie samych sportowców niepełnosprawnych są takie, że opłakiwana pani otrzymuje rocznie co najmniej 64 tys. zł, a jest tych pieniędzy raczej więcej niż mniej. To jest kwota ok. 5 tys. na miesiąc. Pracujemy na co dzień z  niepełnosprawnymi żyjącymi z renty socjalnej – to jest około 800 złotych na miesiąc.  Jeżeli chodzi o warunki mieszkaniowe – to niedawno wzięliśmy do naszego mieszkania mężczyznę, który przez kilkanaście lat żył w maleńkim pokoiku z siostrą, takim, że po rozłożeniu na noc tapczanów nie można się było ruszyć, a na dodatek był gnębiony przez ojczyma, który zadręczał go nie pozwalając zbytnio poruszać się po mieszkaniu. Mamy pana, który przez lata żył w  mieszkaniu bez łazienki, a mieszkanie to było raczej norą. Znamy niepełnosprawnych, którzy odkładają po kilkadziesiąt złotych  na miesiąc, by coś kupić do mieszkania, wstawić jakiś mebel czy drzwi. I nie pochylają się nad nimi celebryci, nie krzyczą, nie wołają o pomstę. Pewnie dlatego, że nie ma kamer i nie można sobie zrobić poklasku. Z naszych doświadczeń wynika, że niepełnosprawni nie potrzebują litości, akcji, celebracji, biegania. Potrzebują szansy na traktowanie po ludzku. Potrzebują codziennego wsparcia. Ale przecież taka codzienność jest szara.  Bywa trudna i przytłaczająca. Lepiej się polansować i udawać, ze sumienie jest w porządku.

Poprawiony: wtorek, 09 kwietnia 2019 11:06
 
Praca przy kaplicy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 05 kwietnia 2019 06:30

Od jakiegoś czasu udaje nam się tworzyć coś w rodzaju brygady porządkowej. Kilku chłopaków, w zasadzie mężczyzn, stara się porządkować tereny zielone wokół warsztatów i szpitala. Ważna jest dla nas kaplica, za która przez lata były nieużytki i chaszcze  ściągające różnych meneli. Udaje się teraz powoli oczyszczać teren ze śmieci. Współpracujemy tutaj ze szpitalem, który przygotowuje nam sprzęt do pracy. Okazuje się przy tym, że takie zajęcia na powietrzu dają szansę aktywności także tym, których nieraz o to trudno było nawet posądzać.

 
To nie jego wina PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 02 kwietnia 2019 13:53

Można było usłyszeć od jednej z opiekunek mieszkań treningowych. Chodzi o nowego pana, któremu udzielamy gościny na czas choroby jego mamy. Pisze, czyta, chodzi, oczywiście ma problemy zdrowotne. Potrafi recytować formułki na temat prawidłowych relacji społecznych.  Ale nic nie potrafi robić samodzielnie.  I nic dziwnego, bo zawsze ktoś przy nim czuwa, prowadzi, nadzoruje. Ta troskliwość ma wynikać z dobrego serca. Człowiek nigdy nie miał warunków do tego, by samodzielnie przygotować sobie jedzenie, posprzątać, zrobić zakupy. No to jak się miał tego nauczyć? Widocznie było założenie, że taka nauka jest niepotrzebna, bo przecież zawsze ktoś będzie czuwał. Okazuje się, że troska o innych może zabijać człowieczeństwo. Zarówno w nas, jak i tych innych.

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 1 z 96

Liczba gości

Naszą witrynę przegląda teraz 60 gości 

Skuś się na Gorzów

Badania w działaniu




Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free joomla templates VPS hosting Valid XHTML and CSS.