Smak życia

Nasi absolwenci

sam_0411.jpg

Sylwetki absolwentów

Żyję w tym mieście

dsc_0359 copy copy.jpg

Sylwetki

Nikt nie staje się szaleńcem z własnej woli  -   J. Lacan
Ale też nikt bez własnej woli i troski o siebie szaleńcem być nie przestanie
Jak ludzie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 02 sierpnia 2019 18:58

Nie chodzi o to, że jak inni ludzie, bo wchodzilibyśmy w sferę kłamstwa integracyjnego. Prace remontowe w nowych warsztatach to  nie tylko ogromne przedsięwzięcie, ale przede wszystkim uczenie się ludzi. Tych ludzi, których, zdawałoby się, dobrze znamy. Naszych uczestników. Mimo wakacji panowie, chłopcy, przychodzą systematycznie. Czeka ich pył, kurz, pot, zmęczenie. To nie jest spotkanie z tzw. braćmi i siostrami,  czy siedzenie na ławce pod blokiem. To nie jest chodzenie w grupie pod czujnym okiem opiekunów. Wydaje się, że panowie, którzy pracują,  robią to dlatego, że chcą się poczuć  jak mężczyźni. Pełnić role odpowiednie do wieku. Nie chodzi o to, że mają się nauczyć profesjonalnych zachowań, umiejętności zawodowych. Nie chodzi o to, że ktoś da im na pokaz potrzymać wiertarkę. Że pokażą zdjęcie mamie. Chodzi chyba o to, że mają potrzebę życia jak dorośli. To jest coś innego niż naśladowanie, czyli np. pójście do kina, na żużel czy udawanie, że się ma chłopaka – bo inni tak robią. Tu nie ma naśladowania, bo zdają sobie sprawę, że pewnych rzeczy nie potrafią. Jednak zdają się czuć, że mogą robić coś odpowiedniego dla mężczyzn.  To doświadczenie, ta praktyka pokazuje, że dorośli niepełnosprawni czekają na warunki, które pozwolą im pokazać swoją dorosłość, charakteryzującą się także płcią, męskością. To doświadczenie pracy łamie głupie, choć niby naukowe stereotypy, że płeć niepełnosprawnych to tylko problemy związane z seksualnością. Panowie pokazują jak ważna jest dla nich możliwość pełnienia ról odpowiednich do wieku. Chyba dlatego od kilku tygodni przychodzą systematycznie, choć niemal nic za to nie dostają. Co ciekawe – nie ma kłótni, krzyków, wypominania sobie nawzajem tego, że ktoś robi lepiej lub gorzej. W  życiu każdego z nich jest ogromny potencjał prawdziwe ludzkiego życia, stawania się człowiekiem żyjącym po dorosłemu. Wydawało się, że najbardziej otwierającą przestrzenią dla naszych niepełnosprawnych były niezależne mieszkania. Tam jednak pojawia się gotowość ucieczki pod skrzydła opiekunek lub przez nikogo nie kontrolowanego nieco udawanego życia. Spojrzenie na naszych panów to równocześnie ogromne wyzwanie i zobowiązanie – nie można opuszczać rąk, nie można nie tworzyć warunków do dorosłego życia, nie można zabijać człowieczeństwa tylko dla własnej wygody i chęci panowania nad ich życiem. To chodzenie do pracy, do działania, do systematyczności i odpowiedzialności wynika z pewnej potrzeby, która drzemie w człowieku. Nie było wcześniej żadnych kartek, list, wyznaczania dyżurów. Nie ma nagród i  nie ma kar. Nie ma planu rozwoju życia. A przecież życie się dzieje. A jeżeli ludzie zaczęli przychodzić, to oczywiste stało się, że trzeba im było tworzyć do tego warunki, także kosztem swojego czasu.

 

Liczba gości

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 

Skuś się na Gorzów

Badania w działaniu




Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free joomla templates VPS hosting Valid XHTML and CSS.