Smak życia

Nasi absolwenci

sam_0546m.jpg

Sylwetki absolwentów

Żyję w tym mieście

dsc_0359 copy copy.jpg

Sylwetki

Franek PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 03 marca 2018 18:40

Bardzo lubię psy. Ale z dużym dystansem patrzę na apele o zapewnianie im godnych warunków życia, organizowane zbiórki na operacje i rehabilitacje, akcje społeczne, których koszt jest znacznie większy od sensu. Można odnieść wrażenie, że jest to albo manipulacja tymi, którzy nie potrafią odnaleźć własnego sensu, bądź też poszukiwanie sensu wśród zwierząt przez tych, którzy nie potrafią odnaleźć życia wśród ludzi. W czasie ostatnich mrozów pokazano zdjęcia miejsc, gdzie koczują bezdomni. I komentarz, że gdyby to dotyczyły piesków, to na nogi stanęłoby pół Polski.  Być może ludzie sami sobie gotują swój los, jednak tak nie jest zawsze. Oficjalna wersja jest taka, że życie ludzkie jest najważniejsze. Nie trzeba o tym przekonywać nas, którzy pracujemy z niepełnosprawnymi starając się pomóc im żyć po ludzku. Żyjąc z ludźmi spotykamy różne osoby. Przychodzi Franek, który jest chory psychicznie, ma problemy osobowościowe, mieszka w fatalnych warunkach. Ręką spuchnięta jak bania. Sam sobie nie pomoże. Próbujemy pomóc. Wyjazd na SOR i odmowa. Procedura  to lekarz rodzinny, specjalista, apteka, potem ewentualnie szpital.  Po skierowaniu do szpitala komentarze, a co ten lekarz napisał, a czy chory ma ciuchy na zmianę, bo my nie jesteśmy wypożyczalnią.  Psa w potrzebie możemy w każdej chwili zawieźć do schroniska i tam dostanie pomoc. Co ma zrobić człowiek, który jest bezradny wobec systemu pełnego wartości i obrony życia, człowiek, który nie potrafi sobie sam z tym życiem poradzić. I nawet jak dostanie wsparcie, to spotka się z aparatem procedur, które go skutecznie zniechęcą.  Pewnie, że jest pełno ludzi takich, którzy zostali nauczeni nic z siebie nie dawać i tylko korzystać z innych w przekonaniu, że im się należy. To jest jednak kwestia zaślepienia systemu schlebiającego ludziom, bo można mieć wtedy trochę świętego spokoju. Problem w tym, że ludzie zawsze będą problematyczni, a udawanie troski o nich pozostanie zawsze tylko ideologią. Może dlatego łatwiej zajmować się psami, bo nie stwarzają problemów i kochają bezwarunkowo.

 

Liczba gości

Naszą witrynę przegląda teraz 72 gości 

Skuś się na Gorzów

Badania w działaniu




Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: free joomla templates VPS hosting Valid XHTML and CSS.