Góry

Co prawda nie jest tak, jak kiedyś w Alpach, gdy przez cały dzień nie spotkaliśmy ani jednego człowieka. Ale pandemia wymusza zmiany. Po drodze w Sudety zahaczyliśmy o Ślężę. Dla Adasie była to w ogóle pierwsza góra. Andrzej po długiej przerwie radził sobie  nadspodziewanie dobrze. Darek jest już  wytrawnym turystą. Ludzi sporo, dużo grup dzieci. Nie ma ciszy, jest pogoda.

Ten Wpis został dodany do Wpisy. Pobierz link.