Góry

Na początku był Lubań. Jeden ze znaczniejszych szczytów w Gorcach. Nie spodziewaliśmy się takiego załamania pogody. Na wieży widokowej strasznie wiało i było zimno, aż wydawało się, że zaraz sypnie śniegiem. W drodze do góry, nie spotkaliśmy nikogo. Po to są góry, by być ze sobą, z sobą samym, z nimi, trochę z innymi. A ponieważ Gorce, to spotkaliśmy ich żywy symbol, czyli salamandrę plamistą.

Ten Wpis został dodany do Wpisy. Pobierz link.