Nadzieja

Zdjęcia na tablicy przed wejściem do warsztatów nie są dla nas, choć wiele osób lubi siebie oglądać.
Często zatrzymują się przy nich rodzice, którzy przychodzą z małymi dziećmi do neurologa,
psychologa czy psychiatry. Wszyscy sąsiadują z nami. Czasem widać jak bardzo szczegółowo te
zdjęcia są oglądane. Być może są jakąś formą nadziei, że nawet jeśli dziecko nie będzie w pełni
zdrowe, to przecież nie musi to oznaczać końca świata. Bo na zdjęciach widać ogromną różnorodność
codziennego życia dorosłych osób nie rezygnujących z bycia wśród ludzi. I nie rezygnujących z siebie.