Upał przeszkadza, ale mamy tyle możliwości… Zbieramy czereśnie z sadu i powstają z tego kompoty, które pewnie trafią do naszych uczestników w mieszkaniach treningowych. Przy zwierzakach jest basen i prawie wyspiarskie otoczenie. A nawet nie trzeba się męczyć chodzeniem, bo Kuba jeden i drugi nauczyli się jeździć traktorkiem, do którego jest przyczepiona bryczka podwożąca chętnych.










